Żele energetyczne i batony energetyczne

Share

batony_energetyczne_ultrarunning_bieganie_dieta-biegacza2 Punktem wyjścia do startu w Ultramaratonie powinno być nie tylko przygotowanie fizyczne, ale również odpowiednie żywienie. Dieta biegacza nie kończy się jednak wraz ze startem w zawodach i nie zaczyna po nich. Gwarancją sukcesu oprócz stałego nawadniania organizmu i dostarczania odpowiednich mikroelementów i minerałów, jest również uzupełnianie traconej w trakcie biegu energii.

Co jeść?

Zapotrzebowanie na energię pojawia się już po godzinie od rozpoczęcia biegu, kiedy organizm wykorzystuje glikogen zmagazynowany w wątrobie i glukozę z krwi. Podstawą odżywiania na trasie są węglowodany – najszybciej przyswajalna forma energii, najlepiej w formie, która nie obciąża żołądka. Regularne dostarczanie energii jest równie ważne co regularne picie. Człowiek nie jest bowiem w stanie przyswoić dużych dawek węglowodanów na raz – szacuje się, że w przeciągu jednej godziny wysiłku powinno to być ok. 20-60g węglowodanów. Przekroczenie tych limitów może skutkować problemami trawiennymi i poczuciem przepełnienia żołądka – reakcje są indywidualne i uzależnione od organizmu. Dlatego zamiast narażać się na nieukończenie Ultramaratonu z powodu niedyspozycji żołądkowej, lepiej przetestować nowe produkty żywieniowe na treningu i wybrać optymalny zestaw. Na rynku dostępne są batony i żele energetyczne dla sportowców, przeznaczone do uzupełniania energii w trakcie długodystansowych biegów.

Baton energetyczny czy żel?

Zarówno batony, jak i żele mają ten sam cel – dostarczyć łatwo przyswajalnej energii podczas biegu. Wybór jednego z nich zależy od osobistych preferencji, jednak zarówno jedne jak i drugie mają swoje zalety i wady.

Zaletą batonów jest stała forma, dzięki której zwiększa się poczucie wypełnienia żołądka w batony_energetyczne_ultrarunning_bieganie_dieta-biegacza trakcie biegu, niwelując nieprzyjemne uczucie ssania z głodu. Jednocześnie jest ona też wadą  – przeciwko stosowaniu na Ultramaratonach przemawia konieczność gryzienia ich (podczas biegu może to zaburzać oddech), kruszenie się batona oraz niebezpieczeństwo zakrztuszenia się. Żele pod tym kątem są znacznie lepsze – półpłynna konsystencja i możliwość połknięcia całej dawki za jednym zamachem ułatwiają korzystanie z nich na trasie. Minusem jest konieczność popijania ich wodą, która nie zawsze jest pod ręką (popijanie innymi napojami np. izotonikami może spowodować uczucie przesłodzenia i dolegliwości żołądkowe w wyniku nadmiaru węglowodanów w jednej dawce).

Pokaż Kotku, co masz w środku?

Kryterium wyboru oprócz preferencji i dopasowania do potrzeb i możliwości organizmu powinna być zawartość – skład „energetyka”. W popularnych żelach i batonach znajdują się zazwyczaj cukry proste (glukoza, fruktoza) oraz maltodekstryna.

Producenci dodają również witaminy, substancje pobudzające i minerały. Dla ultra-biegaczy ważna jest zawartość trójglicerydów (łatwo wchłanianych tłuszczy), które dostarczają więcej energii niż cukry proste (stosuje się je po ok. 4 godzinach biegu, efekt ich działania utrzymuje się dłużej niż w przypadku węglowodanów). Zarówno batony, jak i żele, muszą zawierać odpowiednie proporcje składników. Jeżeli nie wiecie jak wybrać dobrego dostawcę energii na maraton zapraszamy do śledzenia strony www.ultrarunning.pl. Już wkrótce przetestujemy popularne „energetyki” i opublikujemy raport.

This entry was posted in Porady and tagged , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


four + 5 =

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>